Dla nas nie ma straconych pieniędzy 
(2006-07-18) Echo Dnia

wróć do listy artykułów

Rozmowa z z Rafałem Szcześniakiem, prezesem kieleckiej firmy windykacyjnej Pretorius i Piotrem Kalembą, wiceprezesem Pretoriusa.


- W Polsce słowo "windykacja" budzi nie najlepsze skojarzenia. Dla wielu ludzi windykator to osiłek, zastraszający dłużników...

Rafał Szcześniak:
- Profesjonalna firma windykacyjna, czyli zajmująca się odzyskiwaniem długów, nie ma nic wspólnego z tym stereotypem - jest organizacją finansowo-prawną, która pomaga przedsiębiorcom prowadzić ich biznes. Od takiej firmy należy wymagać szerokiej wiedzy z ekonomii, finansów, prawa i psychologii. Te negatywne stereotypy staramy się zmieniać między innymi poprzez profesjonalne, nowoczesne działania. Na nasze zlecenie renomowana firma marketingowa lnquiry we współpracy z Francuskim Instytutem Gospodarki przeprowadziła pierwsze w Polsce badanie rynku windykacyjnego. Celem było poznanie prawdziwej odpowiedzi na pytania: jakie mity i stereotypy pokutują w Polsce na temat windykacji, jak przeciętny przedsiębiorca dba o swoje finanse i jakich usług oczekuje od profesjonalnej firmy windykacyjnej. Wyniki badań wykorzystujemy oczywiście w naszej pracy.

Piotr Kalemba: - Zatrudniamy profesjonalną kadrę prawników. Na bieżąco śledzimy zmieniające się przepisy, w tym przepisy branżowe, tak, aby orientować się w problemach naszych kontrahentów i szukać dla nich najlepszych rozwiązań w zarządzaniu wierzytelnościami. Organizujemy spotkania, na których dzielimy się tą wiedzą z kontrahentami.
Ważne jest, że nie opieramy swojei wiedzy na przypuszczeniach, lecz szczegółowo rozpoznajemy rynek i proponujemy najbardziej skuteczne metody zapobiegania problemom z wierzytelnościami. Każde przedsiębiorstwo jest inne i potrzebuje indywidualnego podejścia. Już dziś zaufało nam około dwieście firm, a pakiet obsługiwanych wierzytelności to kilkadziesiąt milionów złotych.


- Co w realiach polskiego rynku najbardziej przeszkadza w działaniu firm takich jak Pretorius?

Piotr Kalemba:
- Często największą przeszkodą jest... sam wierzyciel, który zwleka z podjęciem czynności windykacyjnych lub podchodzi do tego tematu niewłaściwie. Wygląda to tak, że został oszukany przez nieuczciwego kontrahenta, który mu nie zapłacił, ale jednak w imię jakiejś niezrozumiałej, a obecnej w Polsce tendencji, daje mu przyzwolenie na takie zachowanie. Polski przedsiębiorca nie upomina się o swoje pieniądze, w imię "dobrej" współpracy czeka na cud. A kiedy się on nie zdarza, a pieniędzy nadal nie ma, często jest za późno na działania windykacyjne.

Rafał Szcześniak: - Rozmawiając o współpracy z firmami, bardzo często spotykamy się ze sceptycyzmem, brakiem wiary w skuteczność, obawą, że dłużnik obrazi się na zlecającego windykację i zerwie z nim współpracę. Naszym zdaniem to mity. Dlatego uważamy, że mamy misję do spełnienia: chcemy udowodnić, że istnieją profesjonalne i skuteczne firmy, których celem jest troska o bezpieczeństwo powierzonych wierzytelności, a jednocześnie dbałość o długofalową współpracę między naszym zleceniodawcą a jego dłużnikiem. Najlepszą rekomendacją może być nasza praca na rzecz Grupy Kolporter. Nasze motto brzmi: "Nie ma straconych pieniędzy". Dlatego, że do końca walczymy o ich odzyskanie. Przewidujemy, że pracy nam nie zabraknie jeszcze przez długie lata. Otworzyliśmy biura regionalne, mamy swoich ludzi praktycznie w każdym większym mieście.


- Polskie firmy coraz częściej działają na rynkach zagranicznych, praktycznie w całej Europie. Czy poza granicami kraju również możliwa jest skuteczna windykacja należności na rzecz naszych przedsiębiorców?

Piotr Kalemba:
- Poprowadziliśmy skutecznie kilka zleceń od polskich przedsiębiorców na terenie Europy, głównie Francji i Niemiec. Było łatwiej niż się spodziewaliśmy. Ale prawdziwą ciekawostką jest fakt współpracy z jedną z najbardziej renomowanych międzynarodowych firm konsultingowych, zajmującą się też zarządzaniem wierzytelnościami. Na jej zlecenie prowadziliśmy i prowadzimy sprawy europejskich przedsiębiorców, mających problemy z należnościami w Polsce. Firma, której siedziba jest w Londynie, sama nas znalazła dzięki rekomendacjom od naszych kontrahentów. Tak więc wejście Pretoriusa na europejski rynek to bardzo realny scenariusz, który możemy zrealizować w ciągu kilku lat.

Rafał Szcześniak: - Jednocześnie coraz więcej firm europejskich inwestuje w Polsce. Najbardziej przeraża je bardzo swobodne podejście polskich firm do terminowych płatności. Nie zaobserwowaliśmy, aby europejska windykacja pojawiła się tutaj na większą skalę wraz z europejskimi inwestycjami. Nawet dla nich wierzytelności w Polsce to nadal biznes obarczony zbyt dużym ryzykiem. W związku z tym, jedyne co pozostaje europejskim przedsiębiorcom, to zaufać profesjonalnej windykacji polskiej.


Artur POTACZAŁA (Echo Dnia - 18.07.2006)

wróć do listy artykułów
wróć na stronę główną

Zadbaj o bezpieczeństwo swoich finansów

Pretorius - Kalkulator

Sprawdź czy nie tracisz każdego dnia

Należymy do organizacji:

Strona główna | Bezpieczne finanse | Licytacje | O firmie | Kariera | Kontakt