Jak przycisnąć dłużnika? 
(2006-07-15) Echo Dnia

wróć do listy artykułów

Członkowie kieleckiej loży Business Centre Club dyskutowali o bezpieczeństwie w interesach.


Nawet jeśli firma windykacyjna zdoła wyrwać od naszych dłużników ledwie połowę wierzytelności, a windykatorowi trzeba będzie zapłacić 20 procent od wartości zlecenia, to i tak się to bardziej opłaca niż czekanie na sąd czy próba odzyskania długu we własnym zakresie.

Do takiego wniosku można było dojść na niedawnym spotkaniu kieleckiej loży Business Centre Club, podczas którego rozmawiano o bezpieczeństwie prowadzenia biznesu. Temat to ważny, bowiem na bezpieczeństwo składa się zarówno ochrona mienia firm, ale także wiarygodność partnerów finansowych. Bardzo często firmy padają ofiarą nieuczciwych kontrahentów, jacy celowo najpierw kilka razy ubijają z nami dobre interesy, terminowo płacą, aby uśpić czujność, a dopiero potem przychodzi od nich wielkie zlecenie na dostawę towaru, kontrahent znika, firma okazuje się klasycznym "krzakiem" i nie ma skąd ściągnąć wierzytelności. Często też jest tak, że kontrahent istnieje, prowadzi wciąż działalność, ale nam jakoś nie chce płacić, wiedząc, że polskie sądy są tak nieruchliwe, iż przynajmniej przez rok lub dwa będzie mógł bezkarnie obracać naszymi pieniędzmi.

- Nie wolno uczyć dłużnika, że jest bezkarny. Nie warto też czekać na sądy i komorników, bo oni się nie spieszą, a my ponosimy koszty. Ktoś, czyli właśnie my musimy sfinansować kwoty nie oddane przez naszych nieuczciwych kontrahentów. W istocie albo musimy w ten sposób wykorzystać własną gotówkę, jaka mogłaby zostać przeznaczona do robienia innych interesów, albo musimy wziąć pożyczkę z banku, a to kosztuje - przekonywał na spotkaniu loży BCC jej najnowszy członek, prezes firmy windykacyjnej Pretorius z Kielc, Rafał Szcześniak.

Problem wielu świętokrzyskich przedsiębiorstw jest fakt, że bardzo często boją się one firm windykacyjnych. Według najnowszych badań przedstawionych na środowym spotkaniu przez niezależną instytucję badawczą Inquiry Market Research, wielu menedżerom windykatorzy kojarzą się wciąż z "łysymi panami z bejsbolami", gdy tymczasem są to przede wszystkim prawnicy, ekonomiści, wykorzystujący możliwości prawne, a nie siłę fizyczną.

- Wiele firm uważa także, że korzystanie z profesjonalnych windykatorów jest zbyt drogie. To nieprawda. Wystarcza, żeby odzyskali połowę wierzytelności przy zapłacie równych 20 proc. długu, a już wierzyciel na tym skorzysta - przekonywali z kolei specjaliści z Francuskiego Instytutu Gospodarki, którzy pokazali w Kielcach kalkulację kosztów takiej usługi.

Dzisiejsze firmy windykacyjne to zresztą nie tylko specjaliści od ściągania długów, ale także od sprawdzania firm. Wiele kieleckich przedsiębiorstw, jakie skorzystały z wywiadowni gospodarczych, uniknęło podpisania wielkich kontraktów z "firmami krzakami".


/jap./

wróć do listy artykułów
wróć na stronę główną

Zadbaj o bezpieczeństwo swoich finansów

Pretorius - Kalkulator

Sprawdź czy nie tracisz każdego dnia

Należymy do organizacji:

Strona główna | Bezpieczne finanse | Licytacje | O firmie | Kariera | Kontakt